środa, 20 września 2017

Pierogi „Szwaby wiejskie” – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pierogi "Szwaby wiejskie" - kuchnia podkarpacka"

Ile dań z ziemniaków potrafią przygotować podkarpackie gospodynie? Mam wrażenie, że nieskończoną ilość. Tym razem proponuję Wam bardzo smaczne danie obiadowe o nazwie pierogi „szwaby wiejskie”.
Szwaby to potrawa typowa dla okolic Lubaczowa. Są to duże kluski o wrzecionowatym kształcie, przygotowane z ciasta z ziemniaków – w połowie ugotowanych, w połowie surowych, startych na tarce o drobnych oczkach. Tradycyjne szwaby wypełnione są farszem z białego sera i ugotowanych ziemniaków. Na północy Podkarpacia przygotowuje się podobne danie, tyle że wypełnione masą z białego sera. Taka lasowiacka wersja szwabów nosi nazwę kacapoły.
Pierogi „szwaby wiejskie” różnią się od szwabów tradycyjnych tym, że ciasto przygotowane jest jedynie z ugotowanych ziemniaków (ciasto takie, jak na kluski śląskie). Przygotowanie takich pierogów jest proste, koszt jest niski, a danie posmakuje zarówno wielbicielom pierogów, jak i tym, którzy lubią kluski śląskie.
Przepis pochodzi od pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Lisich Jamach i można go znaleźć w publikacji "Dziedzictwo kulturowe sztuki ludowej i kulinarnej Ziemi Lubaczowskiej".

Pierogi "Szwaby wiejskie" - kuchnia podkarpacka"

Składniki na 20 dużych sztuk:
Ciasto:
  • 1,5 kg ziemniaków
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • sól
Farsz:
  • 0,5 kg ziemniaków
  • 200 g białego sera (twarogu)
  • 1 łyżka roztopionego masła
  • sól i pieprz

Ziemniaki na ciasto i na farsz obieramy i gotujemy razem w posolonej wodzie. Ugotowane ziemniaki odcedzamy i tłuczemy lub przeciskamy przez praskę. Ziemniaki dzielimy na 4 części, z których 1 będzie bazą do farszu, a pozostałe 3 użyjemy do ciasta.

Ziemniaki na farsz mieszamy z twarogiem (również można go przecisnąć przez praskę), i roztopionym masłem. Dodajemy sól i pieprz do smaku.

Ziemniaki na ciasto mieszamy z jajkiem i mąkami. Ewentualnie dodajemy trochę soli. Wyrabiamy jednolite ciasto. Jeśli ciasto klei się do rąk, podsypujemy je  mąką.
Z zagniecionego ciasta formujemy wałek o średnicy około 6 cm. Dzielimy go na 20 kawałków. Każdy kawałek rozpłaszczamy na placek o grubości ok. 1 cm, nakładamy na niego farsz i zlepiamy brzegi, formując owalne kluski.
Zagotowujemy wodę, solimy ją i wkładamy do niej szwaby. Gotujemy partiami po kilka sztuk, na małym ogniu, przez około 10 minut.
Szwaby podajemy ze skwarkami lub polane roztopionym masłem.

Pierogi "Szwaby wiejskie" - kuchnia podkarpacka"

Zaprzaszam również na inne dania KUCHNI PODKARPACKIEJ


Przepis bierze udział w akcji „Kuchnia krajów słowiańskich” organizowanej przez Durszlak.pl i zaprzyjaźnioną blogerkę kulinarną TheQualiettę, dzięki której przepisy słowiańskie co roku dostają drugie życie :)

Kuchnia krajów słowiańskich 2017

12 komentarzy:

  1. Nigdy takich nie jadłam... skojarzyło mi się z faszerowanymi kopytkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam, że coś mi przypominają :).
    Witam serdecznie w akcji "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2017" i czekam na więcej przepisów!
    Bardzo ładnie to napisałaś "dostają drugie życie".
    Ja bym powiedziała, że chyba pierwsze, zważywszy na znikomą znajomość kuchni krajów słowiańskich ;)
    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, szwaby i kacapoły to kuzynki ;)

      Usuń
  3. Na pewno smakowałyby nam takie klucho-pierogi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, że coś regionalnego, a nie kuchnia prl jak wiele przepisów działu "kuchnia podkarpacka", ale to nie Twoja wina, tylko autorów książki:))
    PS. Zamieścisz przepisy na zapomniane zupy z naszego regionu? Nie są co prawda fotogeniczne, ale pyszne i tanie, a często szybkie.
    Pozdrawiam. Irmina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Irmiono :) Wśród podkarpackich przepisów jest 7 zup z naszego regionu. To rzeczywiście niewiele. Postaram sie poprawić ;) Jeśli masz na myśli jakąś konkretną zupę, napisz proszę. Co do kuchni PRL, to trudno czasem określić, gdzie zaczyna się ta nasza tradycja. Moja ciotka brała ślub początkiem lat 70-tych. Na swoim przyjęciu podała sałatkę jarzynową, która była zupełną nowością i nikt takich na weselach nie podawał (przynajmniej w okolicy). Tymczasem dzisiaj sałatka jarzynowa uważana jest za część naszej (polskiej) tradycji kulinarnej.

      Usuń
  5. Wow, dawno czegoś takiego nie jadłam - a uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pochodzę z okolic Lubaczowa i te pierogi to smak mojego dzieciństwa jednak ta uproszczona wersja łatwa ale to nie to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach również wersję podstawową. Tę wybrałam ze względu na moją córkę, fankę pierogów :-)

      Usuń