niedziela, 15 listopada 2015

Raniżowski ryziok – ciasto drożdżowe z ryżem

Ryziok to wysokie ciasto drożdżowe wypełnione ugotowanym wcześniej na pół twardo ryżem na mleku, zamkniętym w niezbyt grubej otoczce z ciasta. Drożdżowy wierzch ciasta smaruje się roztrzepanym jajkiem, by ładnie błyszczało i rumieniło się na złoto-brązowy kolor. Ryziok pieczono w tych samych dużych prostokątnych (25x35 cm) brytfankach, co chleb. Zarówno ciasto, jak i ryż, przygotowywane są z dodatkiem cukru i choć bywało podawane na gościnny stół na różne uroczystości, to jedzono je głównie rano lub na wieczerzę.

Na południowo-wschodnich krańcach Puszczy Sandomierskiej, na terenie gminy Raniżów zamieszkałej przez Lasowiaków, gospodynie domowe piekąc raz na kilka tygodni chleb, przygotowywały przy tej okazji inne specjały na bazie ciasta drożdżowego. Miało to swoje praktyczne uzasadnienie, ponieważ piec chlebowy był rozpalany tylko na tą okazję i wykorzystywano wówczas wszelkie jego możliwości, a dodatkowo ciepło, jakie dawał, sprzyjało wyrastaniu ciasta na drożdżach. Gospodyni oderwana od prac polowych na ten jeden dzień, pożytkowała swój czas w taki sposób, by przygotować wiele wypieków dla rodziny na kolejne dni i tygodnie, między innymi ryziok. To tradycyjne ciasto było i nadal jest pieczone w wielu domach w Raniżowie, Staniszewskim, Mazurach, Korczowiskach czy Posuchach.
Spotkałam się kiedyś z nieco zdeformowaną nazwą tego ciasta, mianowicie brzmiała ona „ryziak”. Jednak wydaje mi się to zupełnie niepotrzebną próbą zmiany tradycyjnej, gwarowej nazwy, na bardziej współczesną, miejską.

Jak już wspomniałam tradycyjnie ryziok pieczono w dużych brytfankach, ja jednak upiekłam go w keksówce 10x30 cm i na taką wielkość blaszki podaję składniki.


Składniki na ciasto drożdżowe:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2/3 szklanki mleka
  • 20 g drożdży
  • 3 łyżki cukru
  • duża szczypta soli
  • 2 jajka
  • 2 łyżki masła

Nadzienie ryżowe:
  • 2 niepełne szklanki ryżu
  • 1200 ml mleka
  • 120 g cukru
  • 2 łyżki masła
  • szczypta soli
Dodatkowo potrzebne będzie 1 jajko do posmarowania ciasta.


Przygotowanie ciasta:
Mleko lekko podgrzewamy (nie może być gorące, żeby nie zabiło drożdży). W średniej misce łyżką rozcieramy drożdże z 1 łyżką cukru tak długo, aż zamienią się w płyn. Dodajemy mleko, pozostały cukier, sól, mąkę i 2 jajka. Wyrabiamy ciasto, a w międzyczasie w małym garnuszku lub na patelni roztapiamy, a potem lekko studzimy masło. Pod koniec wyrabiania ciasta dodajemy masło i wyrabiamy wszystko tak długo, aż składniki się połączą, a ciasto będzie elastyczne. Dno miski oprószamy mąka, włożyć ciasto i również je oprószyć mąką. Miskę przykryć szczelnie folią spożywczą i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W tym czasie przygotowujemy ryż.

Przygotowanie masy ryżowej:
Mleko zagotowujemy ze szczyptą soli w garnku z grubym dnem. Ryż płuczemy pod zimną wodą i wsypujemy do mleka. Gotujemy stale mieszając do momentu, kiedy ryż stanie się zwarty, miękki i wsiąknie większość płynu. Dodajemy cukier i masło, mieszamy i odstawiamy przykryty garnek, aby ryż nie wystygł.

Keksówkę wykładamy papierem do pieczenia.
Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę oprószoną mąką i krótko wyrabiamy. Odkładamy kawałek ciasta (około 1/6), a resztę rozwałkowujemy i przenosimy do keksówki wykładając ciastem dno i brzegi foremki. Do środka wkładamy ciepły ryż i delikatnie dociskamy go łyżką, żeby nie było luk. Na wierzch kładziemy rozwałkowany kawałek ciasta, który wcześniej odłożyliśmy i łączymy go z ciastem z foremki. Wierzch smarujemy roztrzepanym jajkiem.

Pieczemy w 180 stopniach (grzałka góra-dół) około 40 minut. Jeśli ciasto ciemnieje zbyt szybko, wierzch przykrywamy luźno kawałkiem folii aluminiowej.




Zapraszam również na inne dania KUCHNI PODKARPACKIEJ :)


7 komentarzy:

  1. Podoba mi się to ciasto, spróbuje upiec :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej takiego nie widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda świetnie i brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak samo intrygująco się nazywa, jak i wygląda. Będę musiała spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jadłam coś takiego, moja teściowa do farszu dodaje jeszcze biały ser a po upieczeniu kroi plastry i podsmaża przed podaniem na maśle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komentarz :) O dodatku twarogu nigdy nie słyszałam, ale brzmi to ciekawie. Co do smażenia kromek na maśle, to niedawno kuzynka mi powiedziała, że tak zawsze z babcią robiły. Ja albo tego nie pamiętam, albo dostawałam tylko taki świeżo upieczony :)

      Usuń