poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Kotleciki z karpia


Lubimy ryby, ale czytając o warunkach, w jakich są one hodowane i o tym, czym są karmione, coraz rzadziej decyduję się na ich zakup. Za to nasz stary, dobry karp pojawia się u nas coraz częściej. I dobrze :) Tym razem proponuję kotleciki z mielonego karpia z cebulą, czosnkiem, natką pietruszki i sokiem z cytryny. Panierka na kotlecikach to mieszanka pół-na-pół mąki kukurydzianej i bułki tartej. Dzięki temu kotleciki mają ładny kształt, a panierka jest gładka i smaczna.

Składniki na około 15 sztuk (średnica 5 cm):
  • 500 g wyfiletowanego karpia (1,5 kg całej ryby, albo 1 kg wypatroszonej ryby bez głowy)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 sucha bułka namoczona w mleku i odciśnięta
  • 1 jajko
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej
  • 1 łyżka bułki tartej
  • sól i pieprz do smaku
  • do panierowania 5 łyżek mąki kukurydzianej i 5 łyżek bułki tartej
  • olej do smażenia



Mięso z karpia mielimy razem z odciśniętą bułką, pokrojoną na mniejsze kawałki cebulą i czosnkiem. Dodajemy jajko, natkę pietruszki, sok z cytryny, po łyżce mąki kukurydzianej i bułki tartej oraz sól i pieprz. Wyrabiamy gładką masę, z której formujemy niewielkie kotleciki. Obtaczamy je w mieszance mąki kukurydzianej i bułki tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor i odkładamy na chwilę na papierowy ręcznik, żeby pozbyć się nadmiaru oleju. Podajemy z ziemniakami i dowolnym sosem.





Zapraszam również na karpia w innej postaci:








5 komentarzy:

  1. Nigdy nie lubiłyśmy karpia ale w takiej odsłonie mogłybyśmy go spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karp to dobra ryba, tylko trzeba dać mu szansę :)

      Usuń
  2. Świetne rybne kotleciki. Wyglądają przeapetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Karp kojarzy mi się tylko z Wigilią i właściwie jem go tylko tego dnia, a u Ciebie niespodzianka, karp w zupełnie nowej wersji :) kotleciki bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne kotleciki :-) karpia można jeść nie tylko na Wigilię :-)

    OdpowiedzUsuń