poniedziałek, 28 grudnia 2015

Schab peklowany – chudy, dietetyczny



Coraz częściej kupując wędliny w sklepie jestem zdegustowana ich jakością – nastrzykiwane, wypełniane białkiem sojowym, aromatyzowane, podbarwiane…. Jednym słowem dobrze czasem zrobić samemu jakieś mięsko do kanapek i wiedzieć, co się je. Tym razem proponuję chudy peklowany* schabik domowej produkcji. Wymaga niewiele zachodu, choć sam proces peklowania – moczenia w solance i podgrzewania raz dziennie, trwa w sumie 3 dni. Schab, choć chudy, nie jest jałowy. Cały przesiąknięty jest smakami przypraw z solanki, a nie brakuje tam szczególnie posmaku pieprzu i czosnku.

Składniki:
  • 2 kg schabu
Solanka:
  • 2 litry wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka pieprzu ziołowego
  • 1 łyżeczka pieprzu czarnego
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 łyżka majonezu
  • 1 łyżka majeranku
  • 5 ziaren jałowca
  • 1/2 szklanki soli (w oryginale 3/4 szklanki)
  • 2 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
 

Wszystkie składniki solanki mieszamy w głębokim garnku i zagotowujemy. Do letniej solanki wkładamy schab, całość zagotowujemy i gotujemy 5 minut od momentu zagotowania. Odstawiamy w chłodne miejsce na 1 dzień. Następnego dnia całość ponownie zagotowujemy i również gotujemy 5 minut. Odstawiamy w chłodne miejsce. To samo powtarzamy trzeciego dnia. Po wystygnięciu schab wyciągamy z wody i przechowujemy w lodówce. Można podawać go jako wędlinę, lub z sosem jako danie obiadowe.
Po przygotowaniu tego schabu z pierwotną ilością soli stwierdziłam, że jest jak dla mnie za słony. Włożyłam go do zimnej wody na 2 godziny, co pomogło wyrównać smaki. Gdyby Wam się to również przydarzyło (nie powinno, ponieważ w przepisie zmniejszyłam ilość soli), znacie już sposób :)
  


Przepis znalazłam w świątecznym wydaniu „Korso kolbuszowskiego” (nr 50 z 2015 r.), w którym gospodynie z lokalnych kół gospodyń wiejskich dzieliły się swoimi przepisami. Ten akurat przepis pochodzi od Koła Gospodyń Wiejskich w Krzątce, dlatego danie dodaję do przepisów Kuchni podkarpackiej i zaliczam je jako lasowiackie :)

*Peklowanie: proces technologiczny, polegający na działaniu solanki lub mieszanki peklującej na mięso. Efektem tego procesu jest utrwalanie barwy, wytworzenie charakterystycznego smaku i zapachu mięsa oraz przedłużenie trwałości produktu poprzez hamowanie wzrostu bakterii chorobotwórczych i gnilnych [za: wikipedia.pl]



4 komentarze:

  1. Jestem częstym gościem blogów kulinarnych i zauważyłem, że domowe wędliny stają się coraz popularniejsze. Wiadomo, nie każdy z nas może się pochwalić własną wędzarnią, ale właśnie dzięki takim przepisom jak ten, nie trzeba polegać wyłącznie na sklepowych mięsiwach. Owszem, wybór jest ogromny, ale mam wrażenie, że więcej w tym chemii niż naturalnego mięsa. Twój przepis z pewnością wypróbuję, bo wygląda na bardzo prosty i jestem bardzo ciekaw efektu, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Twoimi spostrzeżeniami. Ja również nie mam wędzarni, więc wyszukuję przepisy, które pasują do moich możliwości :) Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoją opinią po przetestowaniu schabiku. Moi goście-testerzy byli zadowoleni, a niewątpliwie zachętą dla nich był fakt, że to domowa wędlina. Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Takiego schabu po prostu trzeba spróbować! Gdyby pojawił się u nas na stole to od razu byśmy się do niego dobrały :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda idealnie i bardzo apetycznie. Koduję w głowie i na 100% zrobię go zaraz po nowym roku, jak tylko do sklepów wjadą świeże i ładne schabiki :)
    Pozdrawiam i życzę Szczęśliwego Nowego Roku, a w nim nowych smaków i mnóstwa nowych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń