niedziela, 18 sierpnia 2019

Pierogi ze śliwkami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pierogi ze śliwkami - kuchnia podkarpacka

Pojedyncze drzewka owocowe w sąsiedztwie wiejskich domów to częsty widok w wioskach okolic Raniżowa na północy Podkarpacia. Wiśnie, śliwy, grusze i jabłonie dawały owoce, które na różne sposoby przerabiano na zimę. Wykorzystywano je również na bieżąco, przygotowując w taki sposób, by stanowiły pełnowartościowe danie obiadowe. Z jednej strony było to oszczędne wykorzystanie darów ziemi, z drugiej strony dania z owoców były sezonowe, a więc rzadkie, wracano więc do nich każdego roku z upodobaniem.
Ja do pierogów ze śliwkami wróciłam po wielu latach. Znam je bardziej z dzieciństwa niż z własnej kuchni. Gotowała je moja mama, moja ciocia, ale jak się okazało, najczęściej gotowała je moja babcia z Posuch, której nie zdążyłam poznać. Takie pierogi podawało się niegdyś polane śmietaną wymieszaną z cukrem, albo okraszone roztopionym masłem.


Pierogi ze śliwkami - kuchnia podkarpacka
Składniki na około 60 sztuk:
Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 2 łyżki roztopionego masła lub oleju
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli

Farsz:
  • 30 śliwek węgierek przekrojonych na pół
  • kilka łyżek cukru

Dodatkowo:
  • gęsta śmietana i cukier według uznania

Do mąki dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy elastyczne ciasto. Rozwałkowujemy je na około 3-4 mm i wycinamy kółka.
Na każde kółko nakładamy połówkę śliwki, około 1/3 łyżeczki cukru i dokładnie zlepiamy brzegi.
W dużym garnku zagotowujemy wodę, którą lekko solimy (tyle samo, co wodę do gotowania np. pierogów ruskich). Pierogi wkładamy do wody partiami, po 10-12 sztuk. Gotujemy na niewielkim ogniu. Po wypłynięciu na powierzchnię pierogi gotujemy jeszcze 3 minuty.
Pierogi ze śliwkami podajemy z gęstą śmietaną wymieszaną z cukrem.

Pierogi ze śliwkami - kuchnia podkarpacka

 Po więcej podkrpackich przepisów zapraszam do zakładki



czwartek, 15 sierpnia 2019

Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka
Stare zeszyty z przepisami to źródło wyjątkowych rarytasów, szczególnie jeśli mowa o wypiekach. Składniki na domowe słodkości zawsze są proste, lokalne i łatwo dostępne. Zwykle też ich koszt jest niewielki. Jednak z tej prostoty powstają doskonałe wypieki o charakterystycznym, rozpoznawalnym smaku, które w dzisiejszych czasach dostatku i różnorodności nadal są lubiane i podawane na rodzinnych uroczystościach.
Placek Królewicz to jedno z ciast, które na północy Podkarpacia, w okolicach Kolbuszowej, jest dobrze znane od kilkudziesięciu lat. Składa się ono z 2 warstw miodowego ciasta na sodzie, pomiędzy którymi znajduje się delikatny biszkopt. Warstwy placka połączone są przygotowanym od podstaw kremem budyniowym, a często przed nałożeniem kremu ciasto smaruje się powidłami ze śliwek mirabelek lub węgierek. Tak przygotowany placek wymaga odstawienia do lodówki co najmniej na kilka godzin, by miodowe blaty zmiękły od powideł i kremu. Ciasto najlepiej przykryć folią spożywczą, a w razie potrzeby można na drugi dzień odwrócić je do góry nogami, by warstwy miodowe równo przylegały. Placek Królewicz można przechowywać w lodówce przez kilka dni, a wielu uważa, że im dłużej leży, tym jest smaczniejszy. Ciasto można polać czekoladową polewą, ale moim zdaniem jest ona zbędna, dlatego przygotowałam je w najprostszej wersji.

Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka

Składniki na brytfankę wielkości 25x35 cm:

2 blaty miodowe:
  • 300 g mąki pszennej
  • 200 g masła
  • 150 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Biszkopt:
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej

Krem budyniowy:
  • 500 ml mleka
  • 250 g masła
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 2 czubate łyżki mąki (skrobi) ziemniaczanej
  • 150 g cukru
  • 16 g cukru waniliowego

Dodatkowo:
  • 150 g powideł śliwkowych z mirabelek lub węgierek

Przygotowanie ciasta zaczynamy od kremu, który najdłużej stygnie.
Z mleka odlewamy kilka łyżek, które mieszamy z mąkami. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Na gotujące się mleko wlewamy mieszankę mąk z mlekiem i cały czas mieszamy, by masa się nie przypaliła. Gotujemy kilka minut na wolnym ogniu, po czym studzimy masę. Dobrze jest przykryć ją folią spożywczą, by nie powstał kożuch.

Przygotowujemy 2 blaty miodowe.
Mąkę siekamy z masłem, dodajemy cukier puder, jajka i sodę oczyszczoną, po czym krótko wyrabiamy ciasto. Ciasto dzielimy na 2 równe części. Każdą część przekładamy na brytfankę wyłożoną papierem do pieczenia i rozkładamy równomiernie za pomocą dłoni (ciasto jest bardzo miękkie) lub specjalnego małego wałka. Placki pieczemy kolejno w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (grzałka góra-dół) przez 15 minut każdy. Studzimy.

Przygotowujemy biszkopt.
Białka oddzielamy od żółtek i miksujemy je w misce. Do białek stopniowo dodajemy cukier i cały czas miksujemy, by piana zrobiła się sztywna. Na koniec, nie przerywając miksowania, dodajemy po 1 żółtku. Do masy jajecznej przesiewamy mąkę i delikatnie mieszamy całość. Ciasto przekładamy do brytfanki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 25-30 minut w temperaturze 170 stopni (grzałka góra-dół). Biszkopt studzimy.

Z wystudzonej masy budyniowej przygotowujemy krem. Miękkie masło ucieramy mikserem i dodajemy do niego stopniowo wystudzoną masę.

Na spód układamy blat miodowy, smarujemy go cienką warstwą powideł i wykładamy na niego równomiernie połowę kremu budyniowego. Krem przykrywamy biszkoptem, który również cienko smarujemy powidłami. Na powidła wykładamy pozostały krem i przykrywamy go blatem miodowym. Placek odstawiamy do lodówki co najmniej na kilka godzin, a najlepiej na noc. W razie potrzeby na drugi dzień odwracamy go do góry nogami, co zapewni równe przyleganie warstw.

Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka


Więcej regionalnych przepisów w zakładce KUCHNIA PODKARPACKA :)



sobota, 20 lipca 2019

Wiśnie drylowane – kuchnia podkarpacka

Trzeci Taelrz - podkarpacki blog kulinarny
Wiśnie drylowane (kiszone) - kuchnia podkarpacka


Kusiło mnie, żeby w nazwie użyć innego określenia dla tego specjału, ale obawiałam się, że jeśli napiszę „wiśnie kiszone” może wywołać to małe kontrowersje. Jednak tak właśnie określa się na północy Podkarpacia, w gminie Niwiska, drylowane wiśnie, które przed pasteryzacją przez kilka dni poddaje się specyficznej procedurze. Umyte, dojrzałe i wydrylowane owoce zasypuje się cukrem, a następnego dnia odcedza się powstały sok i po zagotowaniu go z dodatkiem cukru, na nowo zalewa się wiśnie. Proces odcedzania, zagotowywania i zalewania powtarza się przez 2 kolejne dni, a na koniec wiśnie zalane sokiem pasteryzuje się w słoikach. Całe to zamieszanie i poświęcony czas nie idą na marne. Przyrządzone tą metodą wiśnie są jędrne, mają ładny ciemny kolor, ale przede wszystkim zachwycają intensywnym smakiem. Zalane słodkim sokiem bez dodatku wody tracą kwaśność, ale ich smak nadal jest ostry i wyrazisty. Świetnie sprawdzają się jako dodatek do ciast i deserów, a zimą dzieci chętnie zajadają się nimi prosto ze słoika. Zarówno sok, jak i owoce, są znacznie bardziej intensywne w smaku niż w przypadku wiśniowych kompotów. Robiłam je w ubiegłym roku, ale skończyły się zanim spadł pierwszy śnieg, dlatego w tym roku zrobiłam 3 razy więcej :)

Wiśnie drylowane (kiszone) - kuchnia podkarpacka

Składniki na 4-5 słoików 0,5l:
·         3 kg wiśni
·         1 kg cukru

Umyte wiśnie drylujemy, a następnie umieszczamy w dużym naczyniu i wsypujemy na wierzch 600 g cukru. Odstawiamy na 24h. W tym czasie proponuję przykryć miskę z wiśniami folią spożywczą, żeby nie przyciągać muszek owocówek.
Na drugi dzień odcedzamy wiśnie, a powstały sok zagotowujemy dodając 100 g cukru. Gorącym sokiem zalewamy wiśnie i po przestudzeniu znów je przykrywamy i odstawiamy na dobę. Tę samą procedurę powtarzamy na drugi i trzeci dzień. Czwartego dnia wiśnie po odcedzeniu przekładamy do umytych wyparzonych słoików (słoiki i nakrętki nie mogą być po przetworach wytrawnych typu ogórki, sałatki itp.!). Słoiki wypełniamy owocami pozostawiając u góry jakieś 3 cm wolnej przestrzeni. Sok zagotowujemy z ostatnią porcją cukru i zalewamy nim owoce, pozostawiając wolne około 1-2 cm do krawędzi. Słoiki zakręcamy i wkładamy do dużego garnka wyłożonego na dnie bawełnianą ściereczką. Do garnka wlewamy zimną wodę w takiej ilości, żeby była poniżej nakrętek. Po zagotowaniu wody przetwory pasteryzujemy około 3-5 minut. Słoiki wyciągamy z garna, obracamy do góry dnem i odstawiamy do wystygnięcia. Przechowujemy w chłodnym miejscu typu piwnica, spiżarnia.

Wiśnie drylowane (kiszone) - kuchnia podkarpacka

Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA
gdzie umieszczam pogrupowane alfabetycznie przepisy z naszego regionu :)




poniedziałek, 15 lipca 2019

Ser z cybuchami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ser z cybuchami – kuchnia podkarpacka

Szukając odpowiedzi na pytanie, co dokładnie oznacza słowo cybuchy, w pierwszym odruchu zapytałam o to wujka google. No i  niespodzianka, nie wiedział. Widać podkarpackie regionalizmy nie są wystarczająco popularne.
Szczęśliwie na Facebooku nie brakuje osób, które pomogły mi znaleźć odpowiedź na to pytanie.
Cybuchy to u nasady białe, a potem zielone liście (tak, liście) wyrastające z głowy cebuli. Nazywane są zwykle szczypiorem. W odróżnieniu od szczypiorku, cybuchy są grube, mięsiste i mają bardzo intensywny smak. Walory te sprawiły, że w Przysiekach koło Jasła do chleba często podawało się niegdyś ser z cybuchami, czyli twaróg ze śmietaną i grubym szczypiorem. Posiłek prosty i skromny, a jednak treściwy i smaczny.
Jest taki moment w filmie Konopielka, kiedy dziadek (ojciec głównego bohatera) na widok stołu zastawionego z powodu wyjątkowej okazji z taką wielką czułością wypowiada słowo „cybuli”. Zawsze uśmiecham się na to wspomnienie. Dzisiaj cebula to tylko jedno z wielu warzyw. Używamy go do większości wytrawnych dań, ale zawsze jest tylko dodatkiem. Trudno uwierzyć, że był kiedyś rarytasem, a dzieci były szczęśliwe kiedy mogły zjeść kromkę chleba ze słoniną i cebulą :)

Przepis pochodzi od pań z Koła Gospodyń Wiejskich Przysieki (gmina Jasło) i został opublikowany w zbiorze przepisów pt. „Tradycyjne potrawy gminy Skołyszyn”.

Składniki:
  • 1 kg białego sera
  • 1 szklanka śmietany
  • 2 pęczki cybuchów
  • sól do smaku
Ser przekładamy do miski i rozcieramy go drewnianą łyżką, po czym dodajemy śmietanę i dalej rozcieramy. Do sera dodajemy cybuchy, solimy do smaku i mieszamy całość.


Ser z cybuchami – kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA :)





sobota, 29 czerwca 2019

Proziaki z Równego – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Proziaki z Równego - kuchnia podkarpacka

Proziaki to niewielkie placki pszenne, pieczone niegdyś na blasze kuchennego pieca, których historia na Podkarpaciu liczy podobno 150 lat. Pełniły one rolę pieczywa, kiedy kończył się domowy chleb. Do ich przygotowania podkarpackie gospodynie wykorzystywały dostępne składniki, dzięki którym szybko mogły przygotować domownikom namiastkę pieczywa. Proziaki nie wymagały wiele pracy, nie potrzebowały również czasu na wyrośnięcie, tak jak zaczyn chlebowy. Były podawane jako samodzielne danie – na przykład podczas prac w polu, ale bywały też podstawą śniadania, podawane z cukrem, bądź dżemem. Proziaki często podawano także jako uzupełnienie mało sytych zup.
Choć w wielu zakątkach Podkarpacia proziaki przygotowuje się nieco inaczej, cztery podstawowe składniki pozostają niezmienne: mąka pszenna, soda oczyszczona, sól i kwaśne mleko (lub maślanka, albo kefir). Użycie kwaśnego mleka razem z sodą oczyszczoną powoduje powstawanie pęcherzyków powietrza i spulchnienie ciasta. Sól natomiast nadaje mu wymagany smak. Niektóre przepisy zawierają dodatkowo jajka i cukier.
Ze składników na proziaki wyrabia się miękkie ciasto, które powinno być bardziej „wolne” niż ciasto na pierogi. Sama technika wycinania proziaków bywa jednak różna. W niektórych domach ciasto jest rozwałkowywane i niewielką miseczką wycina się okręgi. W innych rozwałkowane ciasto kroi się na kwadraty lub prostokąty. Jeszcze inne gospodynie tworzą z ciasta wałek, z którego odcinają plastry, które następnie formują w okrągłe proziaki. Przygotowane proziaki smażyło się kiedyś kładąc je bezpośrednio na rozgrzaną blachę kuchennego pieca kaflowego. Obecnie jednak niewiele osób posiada w domu piece z blachą, dlatego proziaki smaży się na suchej patelni, choć niektóre gospodynie smażą je również na tłuszczu.
Nazwa proziaki pochodzi od sody oczyszczonej, którą dawniej nazywano prozą lub brozą. Nazwa ta jest najpopularniejsza w regionie, choć można tu spotkać również inne, podobne nazwy tego wyjątkowego pieczywa, np. prozioki, prołzioki, broziaki, brąziaki.

Przepis, który dzisiaj proponuję, pochodzi z Beskidu Dukielskiego, od pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Równem. Został opublikowany w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”, wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”.

Proziaki z Równego - kuchnia podkarpacka
Składniki:
  • 1 kg mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 2,5 szklanki kwaśnego mleka
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
Mąkę przesiewamy z sodą oczyszczoną, dodajemy pozostałe składniki i zarabiamy luźne ciasto. Z ciasta robimy rulon i kroimy go w plastry. Każdy plaster rozwałkowujemy na grubość około 1,5 centymetra. Smażymy na rozgrzanej blasze (płycie kuchennej) lub na patelni bez tłuszczu po kilka minut z każdej strony.
Podajemy z masłem i zimnym mlekiem. Doskonale smakują również z dżemem lub miodem.

Proziaki z Równego - kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA :)


czwartek, 20 czerwca 2019

Ciasto orzechowe z wiśniami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ciasto orzechowe z wiśniami - kuchnia podkarpacka


Dwa orzechowe biszkopty przełożone delikatną masą budyniową, a na wierzchu owoce w galaretce – oto smaczne niedzielne ciasto według pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Hermanowej na Podkarpaciu. Do przygotowania ciasta można użyć zarówno owoców świeżych, jak i ze słoika, lub z puszki. Ich smak podkreśli masa budyniowa z nutką alkoholu.

W oryginale przepis został zatytułowany „Placek Zosi”. Można go znaleźć w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego” wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”.

Ciasto orzechowe z wiśniami - kuchnia podkarpacka
Składniki na ciasto (na 2 blaty wielkości 25x35 cm):
  • 8 jajek
  • 200 g cukru
  • 200 g mielonych orzechów włoskich
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Składniki na masę:
  • 2 budynie w proszku
  • 3 szklanki mleka
  • 200 g masła
  • 1 kieliszek rumu (lub innego mocnego alkoholu)
  • 2 łyżki cukru pudru
Dodatkowo:
  • słoik drylowanych wiśni (lub świeże truskawki)
  • 2 galaretki wiśniowe (lub truskawkowe)
Zaczynamy od upieczenia 2 blatów orzechowych.
Ubijamy w misce 4 białka dodając pod koniec ubijania 100 g cukru (łyżka po łyżce). Do ubitych białek dodajemy 4 żółtka i dobrze miksujemy. 100 g mielonych orzechów mieszamy z 1 łyżką mąki pszennej i ½ łyżeczki proszku do pieczenia. Mieszankę dodajemy do ubitej masy jajecznej i delikatnie mieszamy szpatułką. Całość przekładamy na blaszkę wielkości 25x35 cm, wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 175 stopni C (grzałka góra-dół). Ciepłe ciasto obracamy i delikatnie ściągamy z niego papier do pieczenia. Studzimy.
W ten sam sposób z pozostałych składników pieczemy drugie ciasto.

Budynie wsypujemy do 1 szklanki mleka i mieszamy. Jeśli są bez cukru, dodajemy 4 łyżki cukru. Pozostałe 2 szklanki mleka zagotowujemy, a następnie wlewamy do nich mieszankę budyniową. Zagotowujemy ciągle mieszając. Budyń studzimy, a następnie ucieramy go z miękkim masłem. Na koniec dodajemy alkohol i cukier puder.
Masę budyniową rozsmarowujemy na jednym blacie orzechowym i przykrywamy drugim blatem. (nie zaszkodzi naponczować blaty mocną herbatą). Chłodzimy w lodówce. Najlepiej zrobić to w blaszce, ponieważ ciasto będzie zalewane galaretką.

Obie galaretki rozpuszczamy w 3 szklankach gorącej wody. Kiedy galaretka zaczyna się ścinać na ciasto wykładamy owoce i zalewamy je galaretką. Chłodzimy w lodówce aż galaretka całkowicie się zetnie.


Ciasto orzechowe z wiśniami - kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA  po więcej przepisów z regionu :)


piątek, 19 kwietnia 2019

Babka drożdżowa dukielska - kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Babka drożdżowa dukielska - kuchnia podkarpacka


Na południowo-wschodnim krańcu Polski, w miasteczku Dukla, tradycyjną drożdżową babę wielkanocną piecze się z dodatkiem mąki kukurydzianej. Dzięki temu ciasto ma piękny złoty kolor, a jego konsystencja jest nieco bardziej krucha.
Jak każde typowe ciasto drożdżowe, ciasto na babkę wyrasta tyle razy, ile jest pór roku – raz w postaci zaczynu, drugi raz po połączeniu wszystkich składników, trzeci raz w formie, a na końcu w piekarniku. Dzięki tym zabiegom ciasto wyrasta równo, a po upieczeniu jest miękkie i puszyste.

Przepisem podzieliła się pani Maria Wojnar z Dukli w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”, wydanej przez Stowarzyszenie na rzecz rozwoju i promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”.

Babka drożdżowa dukielska - kuchnia podkarpacka

Składniki na dużą foremkę:
  • 500 g mąki pszennej
  • 100 g mąki kukurydzianej
  • 60 g drożdży
  • 1 całe jajko
  • 4-5 żółtek
  • 7 łyżek cukru (oryginalnie 4)
  • 1 szklanka mleka
  • 100 g masła
  • cukier waniliowy
  • szczypta soli
  • rodzynki
Opcjonalnie: lukier, polewa, bakalie do dekoracji

Drożdże rozkruszamy w dużej misce i rozcieramy z łyżką cukru. Dolewamy ciepłe mleko (nie może być gorące, bo zabije drożdże) i dodajemy 2-3 łyżki mąki pszennej. Zaczyn odstawiamy w ciepłe miejsce przykryty ściereczką na około 20 minut.
Kiedy zaczyn wyrośnie dodajemy do niego pozostałą mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, jajko, żółtka, pozostały cukier (6 łyżek), cukier waniliowy i szczyptę soli. Wyrabiamy ciasto, a w tym czasie roztapiamy masło. Pod koniec wyrabiania do ciasta dodajemy po trochę masła, a na końcu rodzynki. Dobrze wyrobione ciasto ma odstawać od ręki. Gotowe ciasto pozostawiamy w misce, przykrywamy ściereczka i odstawiamy na kolejne 30 minut aż podwoi objętość.
Formę na babkę smarujemy dokładnie tłuszczem (masłem, margaryną). Przekładamy do niej ciasto i ponownie czekamy aż wyrośnie. Kiedy jest gotowe, nakłuwamy je od góry w kilku miejscach i smarujemy roztrzepanym jajkiem (jajko można pominąć).
Babkę pieczemy na dolnej półce piekarnika w temperaturze 180 stopni C (grzałka góra-dół) przez około 50 minut.

Wierzch babki lukrujemy, polewamy polewą lub oprószamy cukrem pudrem.

Babka drożdżowa dukielska - kuchnia podkarpacka


Zaprasza do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA
po przepisy na dania regionalne :)



poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Zupa chrzanowa – kuchnia podkarpacka


Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Zupa chrzanowa - kuchnia podkarpacka

 
Dzisiaj zapraszam na zupę chrzanową z Komborni, ugotowaną na wywarze z białej kiełbasy, boczku i warzyw. Zupa zabielona jest śmietaną, a świeży starty chrzan nadaje jej specyficzny lekko ostry smak. Podana z gotowanym jajkiem kojarzy się z okresem Wielkanocy, choć tak naprawdę to danie na każdą porę roku, na obiad lub kolację.
W oryginalnym przepisie mowa jest o tzw. jarzynce, czyli suszonych warzywach, ja jednak wolę wersję ze świeżą marchewką, pietruszką i selerem, dlatego pozwoliłam sobie dokonać małej zmiany.

Przepisem podzieliły się panie w Koła Gospodyń Wiejskich w Komborni (gmina Korczyna). Można go znaleźć w publikacji „Czarnorzecko-strzyżowska kraina smaków. Tradycyjne przepisy kulinarne Kół Gospodyń Wiejskich z terenu działania Stowarzyszenia Czarnorzecko-Strzyżowska Lokalna Grupa Działania”.

Zupa chrzanowa - kuchnia podkarpacka

Składniki:
  • 4 l wody
  • 300 g surowego boczku
  • 200 g białej kiełbasy
  • 200 g chrzanu (korzeń)
  • 500 ml śmietany
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • jarzyny: 3 marchewki, 2 pietruszki, kawałek selera
  • ugotowane jajka
Do garnka z gotującą się wodą wkładamy obrane warzywa i boczek z kiełbasą (w całości). Gotujemy razem 10-15 minut, po czym wyciągamy warzywa i wędliny. Do powstałego bulionu wkładamy starty na tarce chrzan. Zupę podbijamy śmietaną wymieszaną z mąką, doprawiamy solą i pieprzem. Zagotowujemy. Do zupy wkładamy pokrojone warzywa i wędliny. Zupę chrzanową podajemy z gotowanym jajkiem.




Wielbicieli kwaśnych zup zapraszam na CHRZANICĘ, zupę na bazie zakwasu na barszcz.




A inne podkarpackie przepisy w zakładce KUCHNIA PODKARPACKA




niedziela, 14 kwietnia 2019

Mazurek z Kłodawy – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Mazurek z Kłodawy - kuchnia podkarpacka


Mazurek z podkarpackiej wsi Kłodawa przypomina popularną w regionie kruszonkę, czyli tarte kruche ciasto. Świąteczna wersja ciasta składa się z 3 warstw, z których środkowa zawiera kakao. Pomiędzy warstwami znajduje się dżem, piana z białek, a także orzechy z migdałami.
Mazurek z Kłodawy to proste ciasto z niewyszukanych składników, które jednak warte jest miejsca na świątecznym stole.

Przepis pochodzi z publikacji „Wielkanocne smaki”, wydanej przez Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Liwocz”, a podzieliły się nim panie z Koła Gospodyń Kłodawa.

Mazurek z Kłodawy - kuchnia podkarpacka

Składniki na blaszkę 25x35 cm:
  • 500 g mąki pszennej
  • 250 g cukru pudru
  • 300 g masła (w oryginale 250 g margaryny)
  • 4 żółtka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 2 łyżki kakao
Dodatkowo:
  • 4 białka
  • 200 g cukru pudru
  • 150 g posiekanych orzechów włoskich
  • 150 g siekanych migdałów
  • 1 słoik dżemu lub powidła
Mąkę, 250 g cukru pudru, masło, żółtka, proszek do pieczenia i cukier waniliowy siekamy, a następnie zagniatamy. Ciasto dzielimy na 3 równe części. Do jednej z nich dodajemy kakao i ponownie zagniatamy.
Jedną jasną część rozwałkowujemy i przekładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostałe dwie części zawijamy w folię i wkładamy do zamrażalnika na czas przygotowania białek.

Białka ubijamy na sztywno, pod koniec ubijania dodając po jednej łyżce cukru pudru.
Przygotowane jasne ciasto smarujemy dżemem. Na dżem wykładamy połowę piany i posypujemy ją orzechami i migdałami. Na tę warstwę ścieramy na tarce o dużych oczkach kakaową część ciasta. Na nią wykładamy pozostałą pianę i na wierzch ścieramy jasne ciasto.
Ciasto pieczemy 35-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C.
Po wystygnięciu ciasto można oprószyć cukrem pudrem lub udekorować polewą.



Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA :)


czwartek, 4 kwietnia 2019

Babka łaciata – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Babka łaciata - kuchnia podkarpacka


Babka to proste ciasto, które gości na polskich stołach już od 400 lat. Podobno król Stanisław Leszczyński, wielbiciel tego wypieku, nazwał je babą, ponieważ kształt ciasta kojarzył mu się z turbanem Ali Baby z „Baśni 1000 i jednej nocy”.
Tradycyjne baby wypiekane były z ciasta drożdżowego, do którego dodawano bakalie. Wierzch baby drożdżowej dekorowano lukrem, rodzynkami, orzechami i innymi dodatkami. Z czasem popularność zyskały również baby przygotowywane z ciast innego rodzaju, na przykład z ciasta ucieranego, czy z ciasta muślinowego (około 50 żółtego na pół kilograma mąki!).
Babki ucierane mogą mieć różną konsystencję w zależności od użytych składników. Przygotowuje się je na bazie mąki pszennej, ziemniaczanej lub ich mieszanki. Babki z mąki pszennej są bardziej zwarte i stabilne. Te na mące ziemniaczanej są puszyste i kruche, czy też sypkie. Na strukturę ciasta wpływa również rodzaj użytego tłuszczu – masło, margaryna lub olej. Babki na oleju są ciężkie, ale długo utrzymują świeżość i wilgotność. Masło z kolei bywa kapryśne i często zdarza się, że babka wychodzi z zakalcem. Margaryna sprzyja stabilizacji ciasta, choć nie wszyscy lubią używać jej do wypieków.
Babka łaciata, którą proponuję za paniami z Koła Gospodyń Wiejskich w Lisowie, to wypiek na bazie ciasta ucieranego, w którym używa się równej ilości mąki pszennej i ziemniaczanej. Dzięki temu ciasto jest lekkie, a jednocześnie kruche i wilgotne. Babka ma intensywny cytrynowy smak, co zawdzięcza wykorzystaniu soku i skórki otartej z cytryny. Według mnie nie potrzebuje już żadnych dodatków, ale można ją oprószyć cukrem pudrem lub polukrować.

Przepis pochodzi z publikacji „Wielkanocne smaki” wydanej przez Stowarzyszenie LGD „Liwocz”.

Babka łaciata - kuchnia podkarpacka
Składniki:
  • 6 dużych jajek
  • 250 g margaryny
  • 1 szklanka cukru (w oryginale 1 i 1/2 szklanki)
  • 1 niecała szklanka mąki pszennej
  • 1 niecała szklanka mąki ziemniaczanej
  • 6 łyżek oleju
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 cytryna – starta skórka i sok
  • 2 płaskie łyżki kakao
Żółtka i białka oddzielamy. Białka ubijamy na sztywną pianę tuż przed ucieraniem ciasta.
Margarynę ucieramy z cukrem na puch, a kiedy masa jest już gładka, dodajemy po jednym żółtku nie przestając ucierać. Następnie do ciasta dodajemy obie mąki i proszek do pieczenia. Mieszamy aż składniki się połączą. Na koniec dodajemy olej oraz sok i skórkę z cytryny. Po wymieszaniu składników do ciasta dodajemy 2 łyżki piany z białek i rozluźniamy masę. Dodajemy do niej pozostałą pianę i mieszamy łyżką lub szpatułką.
Średniej wielkości formę na babkę smarujemy tłuszczem. Wlewamy do niej 2/3 ciasta. Do pozostałego ciasta dodajemy kakao i mieszamy. Ciasto z kakao wylewamy na jasne ciasto.
Babkę pieczemy około 60 minut w 180 stopniach C (grzałka góra-dół). Najlepiej piec ją na najniższej półce piekarnika, by wierzch się nie przypiekał. Żeby temu zapobiec dodatkowo po jakimś czasie można przykryć babkę kawałkiem papieru do pieczenia, bądź folii aluminiowej.


Babka łaciata - kuchnia podkarpacka


W zakładce KUCHNIA PODKARPACKA 
znajdziecie więcej przepisów lokalnej kuchni :)

środa, 3 kwietnia 2019

Sałatka chrzanowa – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Sałatka chrzanowa - kuchnia podkarpacka


Pasta z jajek i chrzanu to klasyka domowej kuchni, która kojarzy się z wiosną i Wielkanocą. W Skołyszynie na Podkarpaciu podaje się ją w formie sałatki. Składnikiem, który odróżnia sałatkę od pasty jest jabłko, które ożywia smak sałatki i dodaje jej świeżości. Prosto, szybko, smacznie i po polsku. Tak, jak wszyscy lubimy :)

Przepisem w publikacji „Wielkanocne smaki”, wydanej przez Stowarzyszenie LGD „Liwocz”, podzieliły się panie z Koła Gospodyń Wiejskich Skołyszyn.

Sałatka chrzanowa - kuchnia podkarpacka
Składniki:
  • 5 jajek
  • 3 średnie jabłka
  • 2 duże łyżki tartego chrzanu ze słoiczka
  • majonez
  • sól i pieprz
  • szczypiorek
Jajka gotujemy na twardo i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Jabłka obieramy i kroimy w kostkę lub ścieramy na tarce. Dodajemy 3-4 łyżki majonezu, doprawiamy do smaku solą i pieprzem, mieszamy. Sałatkę posypujemy posiekanym szczypiorkiem.
Podajemy z pieczywem i wędlinami.



Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA
 gdzie znajdziecie między innymi przepisy na regionalne sałatki

niedziela, 24 marca 2019

Ser zgliwiały - kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ser zgliwiały - kuchnia podkarpacka

Do kuchni podkarpackiej tradycja smażenia białego sera i wytwarzania z niego sera żółtego dotarła z Galicji. Był to sposób na wykorzystanie nadmiaru tego cennego składnika, ale równie ważne było przedłużenie jego trwałości. Biały ser pozostaje świeży zaledwie kilka dni, a jeśli przechowywany jest w cieple, jedynie dzień lub dwa. Dzięki smażeniu z dodatkiem masła i jajek konsystencja, smak i wygląd sera zmieniają się i można go przechowywać przez kolejnych kilka, a nawet kilkanaście dni. Ilość dodatkowych składników - masła i jajek - wpływa na to, czy ser będzie miał postać lekko płynną (tzw. ser topiony), czy też typową formę stałą, przypominającą ser żółty, choć bardziej kruchą. Poza solą podczas smażenia ser przyprawia się najczęściej kminkiem. Wpływają na to nie tylko walory smakowe kminku, ale również jego właściwości sprzyjające procesowi trawienia.
Ser zgliwiały na Podkarpaciu nie jest aż tak popularny, jak typowy smażony ser, niemniej i tutaj znalazł swoich zwolenników. Najbardziej popularny jest jednak na Śląsku, w Wielkopolsce i na Pomorzu, jako specjał zaczerpnięty z kuchni niemieckiej.
Gliwienie to proces dojrzewania sera na skutek naturalnego procesu fermentacji. Biały ser nabiera wówczas specyficznego, ostrego zapachu, a jego konsystencja zmienia się w lekko mazistą. Po usmażeniu zarówno smak, jak i zapach zgliwiałego sera są specyficzne, ale nie tak intensywne, jak w trakcie samego procesu dojrzewania. Ser zgliwiały tradycyjnie podaje się jako dodatek do chleba – na ciepło lub na zimno.

Przepis pochodzi z gminy Wiśniowa (okolice Strzyżowa), od pań z Koła Gospodyń Wiejskich Markuszowa i został opublikowany w: „Czarnorzecko-Strzyżowska kraina smaków. Tradycyjne przepisy kulinarne Kół Gospodyń Wiejskich z terenu działania Stowarzyszenia Czarnorzecko-Strzyżowska Lokalna Grupa Działania”.

Ser zgliwiały - kuchnia podkarpacka

Składniki:
  • 1 kg swojskiego twarogu
  • 2 jajka
  • 2 łyżki masła
  • kminek
  • sól, pieprz
  • soda oczyszczona (może być, ale nie musi)
Ser kruszymy drobno do miseczki i pozostawiamy na około 5 dni w ciepłym miejscu bez przykrycia. Ser powinien dojrzeć i mieć specyficzny zapach. Żeby przyspieszyć nieco ten proces można go lekko oprószyć sodą oczyszczoną (około 1 łyżeczki).
Na patelni roztapiamy masło, dodajemy ser i podgrzewamy około 5 minut do rozpuszczenia sera. Woda, która się wytworzy, powinna odparować. Jajka roztrzepujemy osobno, solimy je, dodajemy pieprz i mieszamy. Jajka razem z kminkiem dodajemy do sera i smażymy na małym ogniu przez około 5 minut cały czas mieszając. Gotowy ser przekładamy na miseczkę lub do małego pojemnika.
Można go jeść zarówno na gorąco, jak i na zimno. Podajemy z pieczywem.

Ser zgliwiały - kuchnia podkarpacka




Na blogu znajdują się również 2 przepisy na tradycyjny ser smażony









a w zakładce KUCHNIA PODKARPACKA
znajdziecie wiele innych tradycyjnych przepisów
Zapraszam :)



niedziela, 17 marca 2019

Kapusta po Dębowsku – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Kapusta po Dębowsku - kuchnia podkarpacka


Dla dawnych podkarpackich gospodyń koniec zimy oznaczał jednocześnie koniec zapasów w spiżarni. Wszelkie dobra, zebrane i zabezpieczone na okres zimowego wyżywienia rodziny, powoli znikały z „kumory”. Jeśli poprzedni rok był urodzajny, jeszcze w marcu i kwietniu gospodynie wykorzystywały resztki zapasów, głównie ziemniaki, kiszoną kapustę oraz suchy groch i fasolę. Z tych kilku prostych składników przygotowywały wiele różnorodnych dań.
Gotowana kiszona kapusta to danie typowo zimowe. Nie tylko syci i rozgrzewa, ale dzięki właściwościom kiszonek sprzyja utrzymaniu się przy zdrowiu w okresie chłodu i braku wielu składników odżywczych. Choć danie jest proste i niewymagające, różni się w zależności od okoliczności, na jakie się je przygotowuje, zasobności domowej spiżarni i lokalnych tradycji, które pozwoliły zachować dawne smaki. Na Wigilię i Boże Narodzenie gotowano kapustę z grzybami, albo z grochem. Na co dzień do kapusty dodawano głównie smażoną cebulę, czasem też fasolę lub groch. Na północy Podkarpacia podsypywano ją również garścią kaszy jaglanej lub jęczmiennej, by zagęścić potrawę. Mięso w kapuście gościło raczej rzadko. Prędzej były to skwarki ze słoniny użyte do maszczenia potrawy. Różnorodność smaków gotowanej kapusty tkwi również w używanych przyprawach i dodatkach. Często była to jedynie sól oraz pieprz, ewentualnie dodatkowo kminek. Bardziej wyrazisty smak ma kapusta gotowana z liściem laurowym i zielem angielskim. W niektórych zakątkach Podkarpacia kapustę na koniec zaprawiano zasmażką, a czasem również śmietaną. Taki właśnie przysmak zachowany został przez gospodynie ze wsi Dębowa w gminie Jodłowa, powiat dębicki. Do ugotowanej i odcedzonej kapusty dodają one ugotowany osobno groch łuskany oraz podsmażoną cebulę, na której przygotowana jest zasmażka z mąki i śmietany. Danie doprawione jest solą, pieprzem, kminkiem i ziarnami kopru. Stanowi doskonały dodatek do ziemniaków i mięsa.

Przepis pochodzi od pań z Koła Gospodyń Wiejskich „Dębowa” i został opublikowany w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”, wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia ”Pro Carpathia”.

Kapusta po Dębowsku - kuchnia podkarpacka

Składniki:
  • 1 kg kapusty kiszonej
  • 500 g grochu łuskanego
  • 1 duża cebula
  • 1 duża marchew
  • liść laurowy
  • ziele angielskie
  • kminek
  • ziarna kopru
  • 2 łyżki oleju lub masła
  • 3 łyżki śmietany
  • 1 łyżka mąki pszennej
Suchy groch zalewamy wodą i odstawiamy. Najlepiej gdyby się moczył całą noc. Wodę solimy i na wolnym ogniu gotujemy aż groch będzie miękki. Odcedzamy.
Z kiszonej kapusty wyciskamy sok, płuczemy ją i w garnku zalewamy wodą. Dodajemy marchew startą na tarce, liść laurowy, ziele angielskie, kminek, koper oraz sól i pieprz. Kapustę gotujemy do miękkości, po czym odlewamy nadmiar płynu. Do kapusty dodajemy groch.
Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na tłuszczu, po czym dodajemy do niej łyżkę mąki pszennej. Do podsmażonej cebuli z mąką dodajemy śmietanę. Całość przekładamy do garnka z kapustą, mieszamy i doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Kapusta najlepiej smakuje odsmażona na patelni.


W zakładce KUCHNIA PODKARPACKA znajduje się 
alfabetyczny spis regionalnych potraw.
Zapraszam! :)