niedziela, 20 października 2019

Placek drożdżowy ze śliwkami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Placek drożdżowy ze śliwkami - kuchnia podkarpacka


Placek drożdżowy ze śliwkami według przepisu pań z Koła Gospodyń Wiejskich ze Świętoniowej wyróżnia się przygotowaniem owoców użytych w cieście. Umyte i pozbawione pestek śliwki najpierw piecze się w piekarniku, co sprawia, że nabierają one lekko karmelowego posmaku. Ciasto drożdżowe upieczone z takimi  śliwkami i posypane kruszonką smakuje doskonale.
Przepis pochodzi z publikacji „Śladami dawnych smaków powiatu przeworskiego”, pełnej receptur na proste, ale bardzo smaczne regionalne specjały.


Składniki na formę 25x35 cm:
  • 50 g drożdży
  • 500 g mąki pszennej
  • 150 g cukru kryształu
  • 1 szklanka mleka
  • 5 żółtek
  • 100 g masła
  • ½ płaskiej łyżeczki soli
  • 3-4 łyżki bułki tartej
  • 2 kg śliwek węgierek

Posypka (kruszonka):
  • 100 g masła
  • 1 szklanka mąki
  • 1-2 żółtka
  • ½ opakowania cukru wanilinowego
  • 50 g cukru kryształu


Placek drożdżowy ze śliwkami - kuchnia podkarpacka

Śliwki myjemy, usuwamy z nich pestki i układamy je na blaszce skórką do dołu. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez 30 minut.

Składniki na kruszonkę wyrabiamy krótko na jednolite ciasto, a następnie rozkruszamy w palcach większe kawałki. Na czas przygotowywania ciasta drożdżowego surową kruszonkę odkładamy w chłodne miejsce.

Drożdże rozcieramy z 2 łyżkami cukru, dodajemy pół szklanki ciepłego mleka (nie może być gorące) i 3-4 łyżki mąki. Składniki mieszamy, miseczkę przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 15 minut.
W tym czasie roztapiamy masło, a żółtka ucieramy z pozostałym cukrem.

Do pozostałej mąki dodajemy zaczyn drożdżowy, utarte z cukrem jajka, sól i ½ szklanki ciepłego mleka. Ze składników wyrabiamy elastyczne ciasto dodając stopniowo pod koniec wyrabiania roztopione i przestudzone masło. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczka i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Ciasto będzie gotowe, kiedy podwoi swoją objętość, co może zająć około 30-40 minut.

Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, a na nim układamy rozwałkowane drożdżowe ciasto. Ciasto posypujemy bułką tartą i układamy na nim, skórką do dołu, podpieczone śliwki. Na śliwki wykładamy posypkę.
Pieczemy 45-50 minut w temperaturze około 180 stopni C.

Placek drożdżowy ze śliwkami - kuchnia podkarpacka



Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA




sobota, 5 października 2019

Pieróg jaglany z Brzózy Królewskiej - kuchnia podkarpacka


Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pieróg jaglany z Brzózy Królewskiej - kuchnia podkarpacka

Brzóza Królewska to niewielka miejscowość położona niedaleko Leżajska, na północy województwa podkarpackiego. Specjalnością tego regionu jest pieróg jaglany, zwany też brzózańskim jaglakiem. Jest to tradycyjny drożdżowy wypiek, w którym pomiędzy cieniutkimi warstwami drożdżowego ciasta znajduje się zwarty farsz z ugotowanej kaszy jaglanej, wymieszanej z białym serem. Pieróg jest lekko słony, ale i słodki. Słodycz ta wynika przede wszystkim z naturalnego smaku składników farszu oraz niewielkiej ilości cukru dodanego do ciasta.
Pieróg jaglany brzózański został wpisany na Listę produktów tradycyjnych prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jako tradycyjny wypiek mocno związany z regionem i jego kulturą. Dawniej był on wypiekiem obrzędowym, który miał symbolizować obfitość. Z tego powodu podawano go na ucztach weselnych, chrzcinach oraz podczas świąt. Pieroga jaglanego nie mogło również zabraknąć na dożynkach, podczas żniw i wykopków. Obecnie nadal jest pieczony przez lokalne gospodynie, a pieczę nad przetrwanie tej pięknej tradycji trzymają panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Brzózy Królewskiej. To dzięki ich uprzejmości mam dzisiaj przyjemność zaprezentować Wam przepis na ten wyjątkowy regionalny specjał.

Pieróg jaglany z Brzózy Królewskiej - kuchnia podkarpacka

Składniki na brytfankę wielkości 25x35 cm:

Rozczyn:
  • 20 g drożdży
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 łyżki mąki pszennej
Składniki mieszamy i zostawiamy przykryte ściereczką do wyrośnięcia.

Ciasto:
  • około 750 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 łyżka oleju
  • duża szczypta soli
Do rozczynu dodajemy jajko, trochę oleju, szczyptę soli oraz mąki pszennej „tyle, ile zabierze”, tak żeby ciasto nie było zbyt twarde. Ciasto dobrze wyrabiamy i pozostawiamy do wyrośnięcia w ciepłym miejscu.

Kasza:
  • 2 i 1/2 garnuszka półlitrowego kaszy jaglanej (około 1200 g)
  • 1 kg rozkruszonego białego sera
  • 400 g masła
  • sól do smaku
Kaszę jaglaną gotujemy w 2 litrach wody. Do gotującej się kaszy dodajmy masło i sól do smaku. Kaszę gotujemy do miękkości. Do lekko przestudzonej kaszy dodajemy biały ser i dobrze mieszamy.

Wyrośnięte ciasto wałkujemy na prostokąt. Wykładamy nim dno i boki natłuszczonej blachy do pieczenia. Trochę ciasta zostawiamy na wierzch. Na ciasto wykładamy przygotowaną kaszę jaglaną i przykrywamy rozwałkowaną resztą ciasta dokładnie sklejając jego brzegi. Wierzch smarujemy roztrzepanym jajkiem, jak kto lubi można posypać delikatnie cukrem. Pieczemy w nagrzanym piecu (175-180 stopni C, grzałka góra-dół) około 1 godziny. 

Pieróg jaglany z Brzózy Królewskiej - kuchnia podkarpacka


Zapraszam również do zakłądki
po więcej przepisów na lokalne pyszności :)

sobota, 21 września 2019

Powidła ze śliwek węgierek – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Powidła ze śliwek węgierek - kuchnia podkarpacka


Nie będę przekonywać, że domowe powidła są najlepsze, bo to sprawa oczywista, ale będę Was przekonywać, że można przygotować powidła bez mieszania ich podczas kilkugodzinnego gotowania na wolnym ogniu. Już w ubiegłym roku przetestowałam sposób Pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Rogoźnicy (gmina Głogów Małopolski) i w tym roku do niego wracam, ponieważ sprawdził się doskonale. Ważne, by użyć do tego celu garnka o grubym dnie i powstrzymać się od mieszania powideł łyżką. Raz pomieszane, zaczną przywierać do dna i trzeba będzie stać przy garnku i mieszać godzinami. Można natomiast od czasu do czasu lekko potrząsnąć całym garnkiem, żeby śliwki mieszały się ze sobą.
Powidła można przygotować zarówno z pierwszych, wakacyjnych węgierek, jak i z tych późnych, już lekko przemarzniętych. Powidła z późnych węgierek są słodsze, mają bardziej wyrazisty smak, gęstszą konsystencję i ciemniejszy kolor. Wczesne węgierki mogą wymagać nieco dłuższego gotowania (o godzinę), a powidła z nich przyrządzone są zwykle nieco jaśniejsze i lekko kwaskowe.
Z podanych w przepisie proporcji powidła wychodzą dość słodkie, więc można zmniejszyć ilość cukru, jeśli ktoś ma takie upodobania.

Przepis został opublikowany w zbiorze przepisów kulinarnych „Tradycja, smak i wdzięk”, wydanym przez LGD „Eurogalicja”.

Powidła ze śliwek węgierek - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 12 słoiczków:
  • 5 kg śliwek węgierek
  • 1 kg cukru
  • 2 łyżki octu

Śliwki węgierki myjemy i usuwamy z nich pestki. Wkładamy do nieuszkodzonego garnka z grubym dnem, zasypujemy cukrem, skrapiamy octem i przykrywamy. Uwaga: nie wolno mieszać!
Śliwki odstawiamy na 12 godzin. Następnie, nie mieszając, gotujemy całość na wolnym ogniu przez 4 godziny.
Gorące powidła nakładamy do słoików i pasteryzujemy. Po wystygnięciu powidła gęstnieją.

Powidła ze śliwek węgierek - kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zakładki
po więcej pomysłów na regionalne specjały :)



niedziela, 15 września 2019

Serowiec ze Świętoniowej - kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Serowiec ze Świętoniowej - kuchnia podkarpacka

Tradycyjne, najstarsze serniki to te pieczone wyłącznie z masy serowej. W kuchni podkarpackiej masę serową łączy się jednak często z innymi rodzajami ciasta, dzięki czemu powstają wykwintne wypieki na specjalne okazji. Najczęściej jest to połączenie masy serowej z makowcem, z ciastem orzechowym lub z jabłkami. W regionie popularne są również serniki ze smażonego sera, którym przekłada się upieczone blaty kruchego ciasta lub biszkoptu.
W serowcu ze Świętoniowej na kruchy spód wykłada się biszkoptową masę orzechową, którą zalewa się masą serową. Po upieczeniu na wierzch zimnego ciasta wykłada się z kolei krem budyniowy, na który ściera się czekoladę. Nutka mielonej kawy, którą posypane jest kruche ciasto, dopełnia całości. Serowiec ze Świętoniowej ładnie się prezentuje, ale przede wszystkim ma wyjątkowy smak, co rekompensuje pracę włożoną w jego przygotowanie.

Przepis pochodzi od pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Świętoniowej, z publikacji Powiatu Przeworskiego „Śladami dawnych smaków powiatu przeworskiego”.

Serowiec ze Świętoniowej - kuchnia podkarpacka

Składniki na ciasto kruche na spód (blaszka 25x35 cm):
  • 1 jajko
  • 70 g cukru kryształu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 200 g mąki pszennej
  • 50 g margaryny (proponuję zastąpić masłem)
  • 1 łyżki naturalnej mielonej kawy (sypkiej)

Wszystkie składniki ciasta (poza kawą) siekamy i krótko wyrabiamy ciasto. Blaszkę 25x35 cm wykładamy papierem do pieczenia. Spód blaszki wykładamy ciastem i posypujemy je kawą.

Składniki na ciasto orzechowe:
  • 5 jajek
  • 5 łyżek cukru
  • 150 g orzechów włoskich zmielonych
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka bułki tartej

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy je dodając stopniowo cukier. Do ubitych białek dodajemy po jednym żółtku i dalej ubijamy. Na koniec dodajemy zmielone orzechy, mąkę, bułkę tartą i delikatnie mieszamy. Masę orzechową wykładamy kupkami na kruchy spód.

Składniki na masę serową:
  • 1 kg zmielonego sera
  • 1 szklanka oleju
  • 4 żółtka
  • 2 jajka
  • 350 g cukru
  • 1 budyń śmietankowy
  • 1 szklanka mleka

Budyń rozpuszczamy w mleku. Jajka i żółtka ubijamy, dodajemy do nich pozostałe składniki łącznie z budyniem i mieszamy. Masę serową wylewamy na ciasto orzechowe, które zacznie powoli wypływać do góry, dlatego szybko wkładamy całą blaszkę do piekarnika nagrzanego do 175 stopni C (grzałka góra-dół). Serowiec pieczemy około godziny. Warto piec go na dolnej półce i pilnować, by wierzch, w szczególności ciasto orzechowe, nie spiekł się za bardzo (można w razie potrzeby przykryć ciasto folią aluminiową).
Ciasto musi zupełnie wystygnąć przed nałożeniem na nie masy budyniowej.

Składniki na masę budyniową:
  • 2 żółtka
  • 8 łyżek cukru
  • 500 ml mleka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 250 g masła
  • 1 czekolada

Żółtka roztrzepujemy i dodajemy do nich cukier, mleko i obie mąki. Całość podgrzewamy na wolnym ogniu stale mieszając. Kiedy masa się zagotuje, trzymamy ją jeszcze chwile na ogniu, a następnie studzimy.
Zimną masę miksujemy z miękkim masłem (można dodać sok z cytryny i kieliszek spirytusu). Przekładamy ją na upieczony i wystudzony placek. Wierzch posypujemy startą czekoladą – gorzką lub mleczną, według uznania. Serowiec przechowujemy w chłodnym miejscu.


Zapraszam do zakładki
gdzie znajdziecie więcej przepisów
na regionalne słodkości

i nie tylko :)


piątek, 13 września 2019

Zupa Śliwianka – kuchnia podkarpacka


Trzeci Talerz - kuchnia podkarpacka
Zupa Śliwianka - kuchnia podkarpacka

Pamuła to potoczne określenie lekkiej zupy owocowej, zwykle zabielanej śmietaną, podawanej na ciepło lub jako chłodnik. Zupa ta jest słodka, ale pełni rolę dania obiadowego. Podawana jest zazwyczaj z kluskami lub makaronem, by była bardziej treściwa i sycąca. Jest to jedno z tych tanich podkarpackich dań, które nie wymaga wiele czasu, ani pracy. Najczęściej pamułę gotuje się z wiśni, czereśni, jabłek lub śliwek.
Tradycję przyrządzania zup owocowych na Podkarpaciu bardziej wiązałabym z gospodarnością i oszczędnością, niż z biedą. To jeszcze jeden sposób na wykorzystanie w codziennej kuchni tego, czym obfituje ogród i sad.
Przepis przekazany przez panie z Koła Gospodyń Wiejskich Gać to aromatyczna śliwianka z węgierek, która swój wyjątkowy smak zawdzięcza goździkom i cynamonowi.
Przepis został opublikowany w wydanym przez Powiat Przeworski zbiorze regionalnych receptur kulinarnych pt. „Śladami dawnych smaków Powiatu Przeworskiego”.

Zupa Śliwianka - kuchnia podkarpacka

Składniki na zupę:
  • 2 litry wody
  • 500 g śliwek węgierek
  • 3-4 goździki
  • 4 łyżki śmietany
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • cukier
  • sól
  • cynamon

Składniki na ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • szczypta soli
  • woda

Ze śliwek wyciągamy pestki. Zagotowujemy wodę i wrzucamy do niej śliwki i goździki. Gotujemy około 30 minut, aż śliwki się rozgotują. Zupę przecieramy przez sito, dodajemy do niej śmietanę wymieszaną z mąka i zagotowujemy. Doprawiamy do smaku cukrem, solą i cynamonem.
Przygotowujemy kluski. Mąkę, jajko i sól mieszamy dodając niecałą szklankę wody – ciasto ma być dość twarde. Tak przygotowane ciasto cieniutko rozwałkowujemy, chwilę czekamy i skubiemy, wrzucając na gotującą się posoloną wodę. Po ugotowaniu kluski studzimy i wkładamy do zupy. Śliwiankę podajemy na ciepło lub jako chłodnik.



Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA po więcej regionalnych pyszności :)


niedziela, 1 września 2019

Placek ze śliwkami z Iskrzyni – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ciasto ze śliwkami z Iskrzyni – kuchnia podkarpacka

Sezon na ciasta ucierane zaczyna się wiosną, kiedy tylko pojawia się rabarbar, czy pierwsze truskawki. To łatwe i smaczne ciasto latem pieczone jest z malinami, borówkami czy jeżynami. Jesienią natomiast ciasta ucierane na Podkarpaciu piecze się przede wszystkim ze śliwkami.
Ciasta z owocami można oprószyć cukrem pudrem, ale częściej piecze się je ze słodką kruszonką na wierzchu. Można też – na wzór gospodyń z Iskrzyni – upiec ciasto z owocami pod lekką kołderką z ubitych z cukrem białek, na które dzisiaj zapraszam.

Przepisem na swoją wersję ciasta śliwkowego podzieliły się panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Iskrzyni (gm. Korczyna). Został on opublikowany w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”, wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”.

Ciasto ze śliwkami z Iskrzyni – kuchnia podkarpacka

Składniki na blaszkę 25-35 cm:
  • 250 g masła lub margaryny
  • 1 szklanka cukru
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 6 dużych jajek
  • 2-3 łyżki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 kg śliwek
  • 2 łyżki cukru do piany

Miękkie masło ucieramy z cukrem, a następnie dodajemy kolejno żółtka, mąkę z proszkiem do pieczenia i śmietanę. Ciasto powinno być gęste. Ubijamy z białek pianę, z której 3-4 łyżki dodajemy do ciasta i lekko mieszamy. Do pozostałej piany dodajemy 2 łyżeczki cukru i jeszcze chwilę ubijamy.

Ciasto wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
Na wierzchu układamy skórką do dołu połówki śliwek, które wcześniej obtaczamy w mące.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C (grzałka góra-dół) około 35 minut. Ciasto na chwilę wyciągamy, na wierzchu kładziemy ubitą pianę z białek i cukru. Pieczemy jeszcze 10 minut.


 
Ciasto ze śliwkami z Iskrzyni – kuchnia podkarpacka

Zapraszam do zakładki
gdzie znajduje się 200 przepisów na specjały z regionu





wtorek, 27 sierpnia 2019

Ciastka Kocie oczka – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ciastka Kocie oczka - kuchnia podkarpacka


Tradycyjne podkarpackie wypieki najczęściej charakteryzuje prostota składników, a jednocześnie doskonały, zrównoważony smak. Do tego typu słodkości poza różnego rodzaju nadziewanymi bułkami drożdżowymi, przekładanymi plackami amoniakowymi, czy miodowymi, z pewnością należą kruche ciasteczka. Małe, niepozorne, a jednak lubiane przez wszystkich – zwykle są tanie i proste w przygotowaniu.
W naszym regionie kruche ciasteczka zazwyczaj przygotowywano z posypką cukrową, bądź przekładano je marmoladą lub powidłami. Rzadziej do przekładania używano kremów. Ciastka z cukrem lub z marmoladą doskonale się przechowują, dlatego podawano je nie tylko przy okazji małych domowych uroczystości, ale również podczas przyjęć bardziej oficjalnych. W latach powojennych, zanim gospodynie mogły korzystać z lodówek i chłodni, kruche ciastka były nieodzowne na weselnych stołach. Można je było upiec już w poniedziałek, by podać dopiero w sobotę, czy niedzielę. Nie traciły one przy tym na swoich walorach smakowych, a niektóre rodzaje ciastek wręcz zyskiwały na kilkudniowym odpowiednim przechowywaniu – przekładane ciastka stawały się bardziej spójne, a te z posypką, delikatniejsze i kruche.
Na Podkarpaciu kruche ciastka zazwyczaj przygotowywano z dodatkiem amoniaku. Jednakże wśród wielu domowych przepisów nie brakuje również receptur na ciastka z ciasta krucho drożdżowego. Z takiego właśnie ciasta gospodynie ze wsi Dębów koło Przeworska przygotowują ciasteczka Kocie oczka. Swoją nazwę ciastka te zawdzięczają niewielkiemu rozmiarowi i formie – małe kółeczka z dziurką, przez którą widać ciemną marmoladę, przypominają kocie oczy. Natomiast popularność Kocich oczek to wynik wyjątkowej kruchości i delikatności ciastek, która jest efektem połączenia siekanego tłuszczu z drożdżami. Ciasteczka o tej samej nazwie bywają czasem przygotowywane z typowego kruchego ciasta, jednak polecam przepis z wykorzystaniem drożdży, które spulchniają ciasto, dzięki czemu jest ono delikatniejsze.

Przepis pochodzi z publikacji „Śladami dawnych smaków powiatu przeworskiego” wydanej przez Powiat Przeworski. Autorkami przepisu są panie z Koła Gospodyń Wiejski Dębów.

Ciastka Kocie oczka - kuchnia podkarpacka

Składniki na około 70 sztuk (podwójnych, złożonych ciastek):
  • 500 g mąki pszennej
  • 300 g masła (w oryginale 400 g)
  • 30 g świeżych drożdży
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany
  • 2 żółtka
  • słoik marmolady lub powideł
  • cukier puder do oprószenia

Drożdże rozpuszczamy w kwaśnej śmietanie. Masło siekamy z mąką pszenną i dodajemy do niego śmietanę z drożdżami oraz żółtka. Wyrabiamy ciasto i wkładamy je do lodówki na 15-20 minut.
Ciasto rozwałkowujemy na grubość 2-3 mm (jak na pierogi) i literatką (małą szklaneczką) wycinamy kółka. W połowie kółek dodatkowo wycinamy po środku małe otworki.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni C (grzałka góra-dół) przez 12-15 minut, aż się zezłocą. Po wystygnięciu każde całe ciasto smarujemy marmoladą lub powidłem i przykładamy ciastkiem z dziurką. Złożone ciastka oprószamy cukrem pudrem.

Ciastka Kocie oczka - kuchnia podkarpacka

W zakładce KUCHNIA PODKARPACKA znajduje się

alfabetyczny spis regionalnych dań z Podkarpacia 
umieszczonych na blogu.
Zapraszam :)


niedziela, 18 sierpnia 2019

Pierogi ze śliwkami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Pierogi ze śliwkami - kuchnia podkarpacka

Pojedyncze drzewka owocowe w sąsiedztwie wiejskich domów to częsty widok w wioskach okolic Raniżowa na północy Podkarpacia. Wiśnie, śliwy, grusze i jabłonie dawały owoce, które na różne sposoby przerabiano na zimę. Wykorzystywano je również na bieżąco, przygotowując w taki sposób, by stanowiły pełnowartościowe danie obiadowe. Z jednej strony było to oszczędne wykorzystanie darów ziemi, z drugiej strony dania z owoców były sezonowe, a więc rzadkie, wracano więc do nich każdego roku z upodobaniem.
Ja do pierogów ze śliwkami wróciłam po wielu latach. Znam je bardziej z dzieciństwa niż z własnej kuchni. Gotowała je moja mama, moja ciocia, ale jak się okazało, najczęściej gotowała je moja babcia z Posuch, której nie zdążyłam poznać. Takie pierogi podawało się niegdyś polane śmietaną wymieszaną z cukrem, albo okraszone roztopionym masłem.


Pierogi ze śliwkami - kuchnia podkarpacka
Składniki na około 60 sztuk:
Ciasto:
  • 500 g mąki pszennej
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 2 łyżki roztopionego masła lub oleju
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli

Farsz:
  • 30 śliwek węgierek przekrojonych na pół
  • kilka łyżek cukru

Dodatkowo:
  • gęsta śmietana i cukier według uznania

Do mąki dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy elastyczne ciasto. Rozwałkowujemy je na około 3-4 mm i wycinamy kółka.
Na każde kółko nakładamy połówkę śliwki, około 1/3 łyżeczki cukru i dokładnie zlepiamy brzegi.
W dużym garnku zagotowujemy wodę, którą lekko solimy (tyle samo, co wodę do gotowania np. pierogów ruskich). Pierogi wkładamy do wody partiami, po 10-12 sztuk. Gotujemy na niewielkim ogniu. Po wypłynięciu na powierzchnię pierogi gotujemy jeszcze 3 minuty.
Pierogi ze śliwkami podajemy z gęstą śmietaną wymieszaną z cukrem.

Pierogi ze śliwkami - kuchnia podkarpacka

 Po więcej podkrpackich przepisów zapraszam do zakładki



czwartek, 15 sierpnia 2019

Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka
Stare zeszyty z przepisami to źródło wyjątkowych rarytasów, szczególnie jeśli mowa o wypiekach. Składniki na domowe słodkości zawsze są proste, lokalne i łatwo dostępne. Zwykle też ich koszt jest niewielki. Jednak z tej prostoty powstają doskonałe wypieki o charakterystycznym, rozpoznawalnym smaku, które w dzisiejszych czasach dostatku i różnorodności nadal są lubiane i podawane na rodzinnych uroczystościach.
Placek Królewicz to jedno z ciast, które na północy Podkarpacia, w okolicach Kolbuszowej, jest dobrze znane od kilkudziesięciu lat. Składa się ono z 2 warstw miodowego ciasta na sodzie, pomiędzy którymi znajduje się delikatny biszkopt. Warstwy placka połączone są przygotowanym od podstaw kremem budyniowym, a często przed nałożeniem kremu ciasto smaruje się powidłami ze śliwek mirabelek lub węgierek. Tak przygotowany placek wymaga odstawienia do lodówki co najmniej na kilka godzin, by miodowe blaty zmiękły od powideł i kremu. Ciasto najlepiej przykryć folią spożywczą, a w razie potrzeby można na drugi dzień odwrócić je do góry nogami, by warstwy miodowe równo przylegały. Placek Królewicz można przechowywać w lodówce przez kilka dni, a wielu uważa, że im dłużej leży, tym jest smaczniejszy. Ciasto można polać czekoladową polewą, ale moim zdaniem jest ona zbędna, dlatego przygotowałam je w najprostszej wersji.

Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka

Składniki na brytfankę wielkości 25x35 cm:

2 blaty miodowe:
  • 300 g mąki pszennej
  • 200 g masła
  • 150 g cukru pudru
  • 2 jajka
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Biszkopt:
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej

Krem budyniowy:
  • 500 ml mleka
  • 250 g masła
  • 2 czubate łyżki mąki pszennej
  • 2 czubate łyżki mąki (skrobi) ziemniaczanej
  • 150 g cukru
  • 16 g cukru waniliowego

Dodatkowo:
  • 150 g powideł śliwkowych z mirabelek lub węgierek

Przygotowanie ciasta zaczynamy od kremu, który najdłużej stygnie.
Z mleka odlewamy kilka łyżek, które mieszamy z mąkami. Pozostałe mleko zagotowujemy z cukrem i cukrem waniliowym. Na gotujące się mleko wlewamy mieszankę mąk z mlekiem i cały czas mieszamy, by masa się nie przypaliła. Gotujemy kilka minut na wolnym ogniu, po czym studzimy masę. Dobrze jest przykryć ją folią spożywczą, by nie powstał kożuch.

Przygotowujemy 2 blaty miodowe.
Mąkę siekamy z masłem, dodajemy cukier puder, jajka i sodę oczyszczoną, po czym krótko wyrabiamy ciasto. Ciasto dzielimy na 2 równe części. Każdą część przekładamy na brytfankę wyłożoną papierem do pieczenia i rozkładamy równomiernie za pomocą dłoni (ciasto jest bardzo miękkie) lub specjalnego małego wałka. Placki pieczemy kolejno w piekarniku nagrzanym do 175 stopni (grzałka góra-dół) przez 15 minut każdy. Studzimy.

Przygotowujemy biszkopt.
Białka oddzielamy od żółtek i miksujemy je w misce. Do białek stopniowo dodajemy cukier i cały czas miksujemy, by piana zrobiła się sztywna. Na koniec, nie przerywając miksowania, dodajemy po 1 żółtku. Do masy jajecznej przesiewamy mąkę i delikatnie mieszamy całość. Ciasto przekładamy do brytfanki wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy około 25-30 minut w temperaturze 170 stopni (grzałka góra-dół). Biszkopt studzimy.

Z wystudzonej masy budyniowej przygotowujemy krem. Miękkie masło ucieramy mikserem i dodajemy do niego stopniowo wystudzoną masę.

Na spód układamy blat miodowy, smarujemy go cienką warstwą powideł i wykładamy na niego równomiernie połowę kremu budyniowego. Krem przykrywamy biszkoptem, który również cienko smarujemy powidłami. Na powidła wykładamy pozostały krem i przykrywamy go blatem miodowym. Placek odstawiamy do lodówki co najmniej na kilka godzin, a najlepiej na noc. W razie potrzeby na drugi dzień odwracamy go do góry nogami, co zapewni równe przyleganie warstw.

Placek Królewicz – kuchnia podkarpacka


Więcej regionalnych przepisów w zakładce KUCHNIA PODKARPACKA :)



sobota, 20 lipca 2019

Wiśnie drylowane – kuchnia podkarpacka

Trzeci Taelrz - podkarpacki blog kulinarny
Wiśnie drylowane (kiszone) - kuchnia podkarpacka


Kusiło mnie, żeby w nazwie użyć innego określenia dla tego specjału, ale obawiałam się, że jeśli napiszę „wiśnie kiszone” może wywołać to małe kontrowersje. Jednak tak właśnie określa się na północy Podkarpacia, w gminie Niwiska, drylowane wiśnie, które przed pasteryzacją przez kilka dni poddaje się specyficznej procedurze. Umyte, dojrzałe i wydrylowane owoce zasypuje się cukrem, a następnego dnia odcedza się powstały sok i po zagotowaniu go z dodatkiem cukru, na nowo zalewa się wiśnie. Proces odcedzania, zagotowywania i zalewania powtarza się przez 2 kolejne dni, a na koniec wiśnie zalane sokiem pasteryzuje się w słoikach. Całe to zamieszanie i poświęcony czas nie idą na marne. Przyrządzone tą metodą wiśnie są jędrne, mają ładny ciemny kolor, ale przede wszystkim zachwycają intensywnym smakiem. Zalane słodkim sokiem bez dodatku wody tracą kwaśność, ale ich smak nadal jest ostry i wyrazisty. Świetnie sprawdzają się jako dodatek do ciast i deserów, a zimą dzieci chętnie zajadają się nimi prosto ze słoika. Zarówno sok, jak i owoce, są znacznie bardziej intensywne w smaku niż w przypadku wiśniowych kompotów. Robiłam je w ubiegłym roku, ale skończyły się zanim spadł pierwszy śnieg, dlatego w tym roku zrobiłam 3 razy więcej :)

Wiśnie drylowane (kiszone) - kuchnia podkarpacka

Składniki na 4-5 słoików 0,5l:
·         3 kg wiśni
·         1 kg cukru

Umyte wiśnie drylujemy, a następnie umieszczamy w dużym naczyniu i wsypujemy na wierzch 600 g cukru. Odstawiamy na 24h. W tym czasie proponuję przykryć miskę z wiśniami folią spożywczą, żeby nie przyciągać muszek owocówek.
Na drugi dzień odcedzamy wiśnie, a powstały sok zagotowujemy dodając 100 g cukru. Gorącym sokiem zalewamy wiśnie i po przestudzeniu znów je przykrywamy i odstawiamy na dobę. Tę samą procedurę powtarzamy na drugi i trzeci dzień. Czwartego dnia wiśnie po odcedzeniu przekładamy do umytych wyparzonych słoików (słoiki i nakrętki nie mogą być po przetworach wytrawnych typu ogórki, sałatki itp.!). Słoiki wypełniamy owocami pozostawiając u góry jakieś 3 cm wolnej przestrzeni. Sok zagotowujemy z ostatnią porcją cukru i zalewamy nim owoce, pozostawiając wolne około 1-2 cm do krawędzi. Słoiki zakręcamy i wkładamy do dużego garnka wyłożonego na dnie bawełnianą ściereczką. Do garnka wlewamy zimną wodę w takiej ilości, żeby była poniżej nakrętek. Po zagotowaniu wody przetwory pasteryzujemy około 3-5 minut. Słoiki wyciągamy z garna, obracamy do góry dnem i odstawiamy do wystygnięcia. Przechowujemy w chłodnym miejscu typu piwnica, spiżarnia.

Wiśnie drylowane (kiszone) - kuchnia podkarpacka

Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA
gdzie umieszczam pogrupowane alfabetycznie przepisy z naszego regionu :)




poniedziałek, 15 lipca 2019

Ser z cybuchami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ser z cybuchami – kuchnia podkarpacka

Szukając odpowiedzi na pytanie, co dokładnie oznacza słowo cybuchy, w pierwszym odruchu zapytałam o to wujka google. No i  niespodzianka, nie wiedział. Widać podkarpackie regionalizmy nie są wystarczająco popularne.
Szczęśliwie na Facebooku nie brakuje osób, które pomogły mi znaleźć odpowiedź na to pytanie.
Cybuchy to u nasady białe, a potem zielone liście (tak, liście) wyrastające z głowy cebuli. Nazywane są zwykle szczypiorem. W odróżnieniu od szczypiorku, cybuchy są grube, mięsiste i mają bardzo intensywny smak. Walory te sprawiły, że w Przysiekach koło Jasła do chleba często podawało się niegdyś ser z cybuchami, czyli twaróg ze śmietaną i grubym szczypiorem. Posiłek prosty i skromny, a jednak treściwy i smaczny.
Jest taki moment w filmie Konopielka, kiedy dziadek (ojciec głównego bohatera) na widok stołu zastawionego z powodu wyjątkowej okazji z taką wielką czułością wypowiada słowo „cybuli”. Zawsze uśmiecham się na to wspomnienie. Dzisiaj cebula to tylko jedno z wielu warzyw. Używamy go do większości wytrawnych dań, ale zawsze jest tylko dodatkiem. Trudno uwierzyć, że był kiedyś rarytasem, a dzieci były szczęśliwe kiedy mogły zjeść kromkę chleba ze słoniną i cebulą :)

Przepis pochodzi od pań z Koła Gospodyń Wiejskich Przysieki (gmina Jasło) i został opublikowany w zbiorze przepisów pt. „Tradycyjne potrawy gminy Skołyszyn”.

Składniki:
  • 1 kg białego sera
  • 1 szklanka śmietany
  • 2 pęczki cybuchów
  • sól do smaku
Ser przekładamy do miski i rozcieramy go drewnianą łyżką, po czym dodajemy śmietanę i dalej rozcieramy. Do sera dodajemy cybuchy, solimy do smaku i mieszamy całość.


Ser z cybuchami – kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA :)





sobota, 29 czerwca 2019

Proziaki z Równego – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Proziaki z Równego - kuchnia podkarpacka

Proziaki to niewielkie placki pszenne, pieczone niegdyś na blasze kuchennego pieca, których historia na Podkarpaciu liczy podobno 150 lat. Pełniły one rolę pieczywa, kiedy kończył się domowy chleb. Do ich przygotowania podkarpackie gospodynie wykorzystywały dostępne składniki, dzięki którym szybko mogły przygotować domownikom namiastkę pieczywa. Proziaki nie wymagały wiele pracy, nie potrzebowały również czasu na wyrośnięcie, tak jak zaczyn chlebowy. Były podawane jako samodzielne danie – na przykład podczas prac w polu, ale bywały też podstawą śniadania, podawane z cukrem, bądź dżemem. Proziaki często podawano także jako uzupełnienie mało sytych zup.
Choć w wielu zakątkach Podkarpacia proziaki przygotowuje się nieco inaczej, cztery podstawowe składniki pozostają niezmienne: mąka pszenna, soda oczyszczona, sól i kwaśne mleko (lub maślanka, albo kefir). Użycie kwaśnego mleka razem z sodą oczyszczoną powoduje powstawanie pęcherzyków powietrza i spulchnienie ciasta. Sól natomiast nadaje mu wymagany smak. Niektóre przepisy zawierają dodatkowo jajka i cukier.
Ze składników na proziaki wyrabia się miękkie ciasto, które powinno być bardziej „wolne” niż ciasto na pierogi. Sama technika wycinania proziaków bywa jednak różna. W niektórych domach ciasto jest rozwałkowywane i niewielką miseczką wycina się okręgi. W innych rozwałkowane ciasto kroi się na kwadraty lub prostokąty. Jeszcze inne gospodynie tworzą z ciasta wałek, z którego odcinają plastry, które następnie formują w okrągłe proziaki. Przygotowane proziaki smażyło się kiedyś kładąc je bezpośrednio na rozgrzaną blachę kuchennego pieca kaflowego. Obecnie jednak niewiele osób posiada w domu piece z blachą, dlatego proziaki smaży się na suchej patelni, choć niektóre gospodynie smażą je również na tłuszczu.
Nazwa proziaki pochodzi od sody oczyszczonej, którą dawniej nazywano prozą lub brozą. Nazwa ta jest najpopularniejsza w regionie, choć można tu spotkać również inne, podobne nazwy tego wyjątkowego pieczywa, np. prozioki, prołzioki, broziaki, brąziaki.

Przepis, który dzisiaj proponuję, pochodzi z Beskidu Dukielskiego, od pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Równem. Został opublikowany w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego”, wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”.

Proziaki z Równego - kuchnia podkarpacka
Składniki:
  • 1 kg mąki pszennej
  • 2 jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 2,5 szklanki kwaśnego mleka
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
Mąkę przesiewamy z sodą oczyszczoną, dodajemy pozostałe składniki i zarabiamy luźne ciasto. Z ciasta robimy rulon i kroimy go w plastry. Każdy plaster rozwałkowujemy na grubość około 1,5 centymetra. Smażymy na rozgrzanej blasze (płycie kuchennej) lub na patelni bez tłuszczu po kilka minut z każdej strony.
Podajemy z masłem i zimnym mlekiem. Doskonale smakują również z dżemem lub miodem.

Proziaki z Równego - kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA :)


czwartek, 20 czerwca 2019

Ciasto orzechowe z wiśniami – kuchnia podkarpacka

Trzeci Talerz - podkarpacki blog kulinarny
Ciasto orzechowe z wiśniami - kuchnia podkarpacka


Dwa orzechowe biszkopty przełożone delikatną masą budyniową, a na wierzchu owoce w galaretce – oto smaczne niedzielne ciasto według pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Hermanowej na Podkarpaciu. Do przygotowania ciasta można użyć zarówno owoców świeżych, jak i ze słoika, lub z puszki. Ich smak podkreśli masa budyniowa z nutką alkoholu.

W oryginale przepis został zatytułowany „Placek Zosi”. Można go znaleźć w „Wielkiej księdze tradycji kulinarnych województwa podkarpackiego” wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju i Promocji Podkarpacia „Pro Carpathia”.

Ciasto orzechowe z wiśniami - kuchnia podkarpacka
Składniki na ciasto (na 2 blaty wielkości 25x35 cm):
  • 8 jajek
  • 200 g cukru
  • 200 g mielonych orzechów włoskich
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Składniki na masę:
  • 2 budynie w proszku
  • 3 szklanki mleka
  • 200 g masła
  • 1 kieliszek rumu (lub innego mocnego alkoholu)
  • 2 łyżki cukru pudru
Dodatkowo:
  • słoik drylowanych wiśni (lub świeże truskawki)
  • 2 galaretki wiśniowe (lub truskawkowe)
Zaczynamy od upieczenia 2 blatów orzechowych.
Ubijamy w misce 4 białka dodając pod koniec ubijania 100 g cukru (łyżka po łyżce). Do ubitych białek dodajemy 4 żółtka i dobrze miksujemy. 100 g mielonych orzechów mieszamy z 1 łyżką mąki pszennej i ½ łyżeczki proszku do pieczenia. Mieszankę dodajemy do ubitej masy jajecznej i delikatnie mieszamy szpatułką. Całość przekładamy na blaszkę wielkości 25x35 cm, wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy około 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 175 stopni C (grzałka góra-dół). Ciepłe ciasto obracamy i delikatnie ściągamy z niego papier do pieczenia. Studzimy.
W ten sam sposób z pozostałych składników pieczemy drugie ciasto.

Budynie wsypujemy do 1 szklanki mleka i mieszamy. Jeśli są bez cukru, dodajemy 4 łyżki cukru. Pozostałe 2 szklanki mleka zagotowujemy, a następnie wlewamy do nich mieszankę budyniową. Zagotowujemy ciągle mieszając. Budyń studzimy, a następnie ucieramy go z miękkim masłem. Na koniec dodajemy alkohol i cukier puder.
Masę budyniową rozsmarowujemy na jednym blacie orzechowym i przykrywamy drugim blatem. (nie zaszkodzi naponczować blaty mocną herbatą). Chłodzimy w lodówce. Najlepiej zrobić to w blaszce, ponieważ ciasto będzie zalewane galaretką.

Obie galaretki rozpuszczamy w 3 szklankach gorącej wody. Kiedy galaretka zaczyna się ścinać na ciasto wykładamy owoce i zalewamy je galaretką. Chłodzimy w lodówce aż galaretka całkowicie się zetnie.


Ciasto orzechowe z wiśniami - kuchnia podkarpacka


Zapraszam do zakładki KUCHNIA PODKARPACKA  po więcej przepisów z regionu :)